Milena Piasecka: uwielbiam rozgrywać mecze finałowe w Bytomiu

19.03.2026

Studentka, reprezentantka Polski, a przede wszystkim jedna z wyróżniających się zawodniczek hokejowej BS Polonii Bytom. Droga Mileny Piaseckiej do gry w niebiesko-czerwonych barwach wiodła przez Bytomski SMS, a po raz pierwszy swych sił na hokejowej tafli spróbowała w wieku 11 lat. Wcześnie tańczyła i brała udział w zawodach łyżwiarstwa szybkiego. W weekend rozpoczyna natomiast walkę o 11 z rzędu mistrzowski tytuł dla Polonistek. – Ze wsparciem kibiców na trybunach gra się dużo lepiej. To wydarzenie, które warto zobaczyć i przeżyć – apeluje niespełna 19-letnia zawodniczka przed meczami z Kojotkami Naprzód Janów. Finały Tauron Ligi Hokeja Kobiet rozpoczynają się już w sobotę. 

Milena Piasecka jest jedną z zawodniczek kobiecej drużyny BS Polonii Bytom, która sportową karierę łączy ze studiami. 19-latka regularnie jest też powoływana do seniorskiej reprezentacji Polski. Teraz znalazła się na liście rezerwowej wśród powołanych na Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie kobiet dywizji II, grupy A, które odbędą się w dniach 11-19 kwietnia w słoweńskim Bled.

“W moim przypadku możliwe jest pogodzenie nauki ze sportem z tego względu, że hokej jest ogólnie niszowym sportem w Polsce, a wśród kobiet tym bardziej. Nie jesteśmy na tym samym poziomie, gdy mówimy o harmonogram treningów, jak mężczyźni. Trenujemy wieczorami, a mecze mamy zazwyczaj tylko w weekendy. Przez to, że trenujemy wieczorami można to wszystko połączyć. Pracować, studiować, a wieczorami przychodzić na lodowisko i trenować” – opowiada nam Piasecka, której drogi z hokejem przecięły się w zaskakujacy sposób. 

Od tańca i łyżwiarstwa szybkiego do gry w Bytomiu

Piasecka po raz pierwszy z tą dyscypliną zetknęła się w wieku 11 lat. W liceum trafiła natomiast do Bytomskiego SMS-u.

“Przez 10 lat tańczyłam i nie miałam nic wspólnego z tym sportem. Grać w hokeja zaczęłam dopiero w wieku 11 lat, czyli dość późno. Mój brat szukał sportu, w którym mógłby się sprawdzić. I dlatego mama zapisała go w mojej rodzinnej Oleśnicy do sekcji hokeja. Chodził na treningi i usłyszałam, że fajnie to wygląda. Miałam okazje w czasach podstawówki pojechać na zawody w łyżwiarstwie szybkim we Wrocławiu i szykowałam się do nich na treningach ślizgawkowych. Na nich akurat odbywały się zajęcia hokejowe i za wszelką cenę chciałam się na nie dostać. Nie ukrywam, że bardzo mi się podobało. Później zapisałam się do sekcji hokejowej i postawiłam na ten sport. Grałam też jeden sezon w Kozicach Poznań. Tam dostałam pierwsze powołanie do kadry juniorskiej, ale od drugiej klasy liceum trafiłam do Bytomia” – opowiada nam Piasecka, która szybko musiała zaadoptować się do wymagań gry w zespole prowadzonym przez trenera Andrzeja Secemskiego.

Bytomianki kompletnie zdominowały ostatnie lata w Tauron Lidze Hokeja Kobiet. W tym roku walczą już o 11 z rzędu mistrzowski tytuł.

“Pierwszy raz zetknęłam się w Bytomiu z zawodniczkami bardziej doświadczonymi. Cały czas muszę zresztą równać do ich poziomu. Największa różnica była w dynamice gry. W Poznaniu poziom był trochę bardziej wyrównany, a gdy trafiłam do Bytomia to czułam, że trochę odstaję”  – opowiada Piasecka.

Bytom stał się kolebką kobiecego hokeja, a na lodowisku im. Braci Nikodemowiczów regularnie swoje mecze rozgrywają Biało-Czerwone. W 2025 r. Bytomskie lodowisko gościło m.in. Mistrzostwa Świata w hokeju na lodzie dywizji II, grupy A, a także olimpijskie prekwalifikacje.

“Częściej jest to nagłaśniane, że kwalifikacje olimpijskie czy mistrzostwa świata odbywają się w Bytomiu. Są nawet transmisje telewizyjne. Nasza dyscyplina zyskała teraz popularność i rozgłos dzięki serialowi w HBO. Cieszę się, że globalnie hokej się rozwija” – mówi Piasecka, choć w naszym kraju wciąż pozostaje sportem kompletnie niszowym.

“Często ludzie są w szoku i nie wiedzą nawet, że dziewczyny w Polsce grają w hokeja. Jak mówię, że gram w hokeja, to często słyszę w odpowiedzi: “ja też lubię jeździć na łyżwach”. Potem obracają to w żart, ale zawsze jest mi miło, że starają się znaleźć punkt wspólny” – wspomina z uśmiechem Piasecka.

W sobotę podopieczne trenera Andrzeja Secemskiego rozpoczynają finałową rywalizację z Kojotkami Naprzód Janów. Po półfinałach Bytomianki miały prawie miesiąc wolnego od ligowych zmagań, choć część zawodniczek rozgrywała swoje spotkania w ramach rozgrywek EWHL.

“Miałyśmy więcej czasu na przygotowania do finału. Cały czas pozostajemy w rytmie treningowym i jesteśmy dzięki temu jeszcze lepiej zmotywowane i przygotowane” – zapewnia Piasecka. 

W tym sezonie doszło do istotnej zmiany w harmonogramie finałów, które toczyć się będą do trzech wygranych. Pierwsze dwa mecze odbędą się w Bytomiu, a potem rywalizacja przeniesie się do Janowa. Gdyby Polonistki rozstrzygnęły finały w trzech lub czterech meczach na swą korzyść, to tytułu nie będą miały okazji fetować przed kibicami.

“Ten ostatni mecz, w którym pieczętowałyśmy tytuł zawsze był niesamowitym widowiskiem. Tego na pewno będzie brakowało, ale jeżeli wygramy w trzecim meczu na Jantorze, to mogę zapewnić, że na pewno będzie radość i świętowanie. Damy sobie radę. To często jest improwizacja, ale jest duża szansa, że czapka stanie w płomieniach” – zdradza Piasecka, która nie ukrywa, że w zespole da się już odczuć dreszczyk emocji.

“Uwielbiam rozgrywać mecze finałowe w Bytomiu. Zawsze panuje na nich niesamowita atmosfera dzięki kibicom. W zespole czuć podekscytowanie i wspinamy się na swoje wyżyny. To najlepszy moment całego sezonu, nigdy nie mogę się go doczekać. Uważam, że Kojotki są na poziomie dużo bardziej zbliżonym do nas i to na pewno nie będą mecze do jednej bramki. I to tylko wzmaga nasze podekscytowanie, bo będziemy mogły pokazać to co potrafimy najlepiej na fajnym poziomie. Trzeba się będzie pokazać z jak najlepszej strony i walczyć o każdy kawałek lodu” – zapewnia hokeistka Polonii, która ma apel do fanów.

“Zapraszamy kibiców, bo to będą na pewno zacięte i fajne mecze. Ze wsparciem kibiców na trybunach gra się dużo lepiej. To wydarzenie, które warto zobaczyć i przeżyć” – zakończyła Milena Piasecka.

Pierwsze dwa mecze Tauron Hokej Ligi Kobiet odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę na lodowisku im. Braci Nikodemowiczów. Początek zaplanowano na godz. 17.00. W serwisie kupbilet.pl trwa sprzedaż biletów na oba finałowe starcia. 

prepared by sid & kofa ice hockey freaks