Mecz rewanżowy dla podopiecznych trenera Gusova zakończył się przegraną. JKH GKS Jastrzębie wygrało różnicą jednej bramki. Honorowym trafieniem dla niebiesko-czerwonych popisał się Miro Lehtimaki.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia Jastrzębia – już od pierwszych sekund goście ruszyli z agresywnym atakiem na bramkę Bytomia, starając się narzucić tempo gry. Jastrzębianie przejęli krążek w tercji neutralnej i oddali strzał wprost w bramkarza gospodarzy. Chwilę później golkiper Bytomia opuścił swoją bramkę, aby w porę przerwać groźną akcję rywali, wykazując się dużą czujnością. Kilka minut później niecelne podanie rywali zakończyło się przejęciem krążka przez Bytom, choć w 16 minucie doszło do poruszenia bramki po jednej z interwencji. Wznowienia spod własnej bramki były okazją do kontry, jednak Jastrzębie stosowało agresywne zatrzymywanie akcji. Przejęcie krążka przez gospodarzy zostało przerwane gwizdkiem z powodu spalonego.
Bramkarze obu drużyn mieli niejedną okazję do interwencji – najpierw skutecznie bronił golkiper Polonii, a kilkanaście sekund później bramkarz Jastrzębia zmroził krążek po celnym strzale gospodarzy. Niedługo później robiło się gorąco pod bramką niebiesko-czerwonych, jednak obrońcy zdołali oddalić zagrożenie. Kolejne strzały rywali były skutecznie blokowane.
W środkowej fazie tercji gra toczyła się dynamicznie – po nieudanym zagraniu na niebieskiej linii krążek został strącony, jednak Jastrzębie wpadło w pułapkę spalonego. Goście ponownie próbowali ataku, ale obrona Bytomia utrzymała koncentrację. Obie drużyny miały problem z wykończeniem akcji – akcja przenosiła się z jednej bramki pod drugą, ale brakowało skutecznego strzału.
Pod koniec tercji Jastrzębie kilkukrotnie zagroziło bramce Bytomia, oddając niebezpieczny strzał obok bramki, a chwilę później znów zostali złapani na spalonym. Po kolejnym strzale krążek opuścił lodowisko. Bytomianie mieli swoją okazję po wznowieniu spod bramki rywali, lecz nie udało się jej wykorzystać.Decydujący moment tercji nastąpił w ostatniej minucie, kiedy Jastrzębie zdobyło bramkę, obejmując prowadzenie. W ostatnich sekundach gry krążek ponownie wyleciał poza lodowisko i pierwsza tercja zakończyła się prowadzeniem gości 1:0.
Drugą tercję rozpoczęło szybko odgwizdane uwolnienie. Chwilę później pod bramką bytomskiego golkipera zrobiło się bardzo niebezpiecznie, jednak na szczęście krążek wylądował poza lodowiskiem. Gra została wznowiona w tercji obronnej Jastrzębia, ale po niecelnym strzale rywali oraz próbie zakończonej zmrożeniem krążka, akcja szybko wróciła pod siatkę Polonii.
Gospodarze przeprowadzili serię podań w tercji rywali, lecz gra znów się przeniosła do tercji bytomian. Chwilę później Szymon Bieniek otrzymał karę, co zmusiło bytomian do gry w osłabieniu. Jastrzębie miało okazję, ale groźny strzał odbił się od parkanów bramkarza Polonii. Rywale nie wykorzystali przewagi, a chwilę później zasygnalizowano kolejną karę. Gra w osłabieniu była trudna – Jastrzębie napierało na bramkę, ale golkiper gospodarzy skutecznie mroził kolejne strzały. Po niefortunnej serii podań, rywale zdobyli drugą bramkę, powiększając prowadzenie do 2:0.
Ostatnia odsłona meczu rozpoczęła się od agresywnego ataku drużyny z Bytomia. Minutę po rozpoczęciu gra została wstrzymana po sygnalizacji gry wysokim kijem, a Polonia musiał grać w osłabieniu. Bramkarz gospodarzy kilkukrotnie ratował zespół, mrożąc krążek. Kara nałożona na zespół z Jastrzębia dała Bytomianom szansę gry w przewadze. Gospodarze próbowali swoich sił w strzałach z niebieskiej linii, lecz bez powodzenia.
Gra przeniosła się pod bramkę drużyny Polonii, ale chwilę później to gospodarze znów rozgrywali akcję w tercji Jastrzębia. Kara dla gości dała Polonii przewagę liczebną, która chwilę później zwiększyła się do 5 na 3. Bytom zdecydował się na grę bez bramkarza, by wzmocnić ofensywę.
W końcówce tercji Miro Lehtimaki zdobył bramkę kontaktową, zmniejszając stratę do 2:1. Końcówka była niezwykle emocjonująca – niebiesko-czerwoni ponownie zdecydowali się ściągnąć bramkarza, grając w przewadze 6 na 4. W ostatniej minucie oba zespoły wróciły do gry w pełnych składach. Mimo ogromnej determinacji Polonii wynik nie uległ już zmianie.
BS Polonia Bytom – JKH GKS Jastrzębie 1:2 (0:1, 0:1, 0:1)
BS Polonia Bytom: T. Jaworski (B. Diachenko) – L. Karjalainen, E. Ošenieks; K. Yesterbau, D. Jarosz, M. Lehtimäki – S.Bieniek, K. Górny; M. Zając, A. Karasiński, M. Kociszewski – D. Musioł, E. Kamienieu; I. Augustyniak, P. Bajon, P. Wybiral – J. Stępień, M. Proszek; P. D Wawrzszkiewicz, J. Łoza, T. Petrażycki.
Trener: Andriej Gusov
JKH GKS Jastrzębie: J Futryk (K. Michalski) – A .Alho, E. Bagin; R. Sihvonen, D. Bērziņš, S. Kiełbicki – P. Bezuška, J. Onak; R. Nalewajka, Ł. Nalewajka, J. Ślusarczyk – M. Charvát, P. Hanzel; M. Osiadły, B. Stolarski, W. Zając – J. Adámek, F. Wojciechowski; K. Moś, M. D. Kolat, M. Kuzak.
Trener: Rafał Bernacki
0:1 Jakub Adámek – Filip Wojciechowski
0:2 Jakub Ślusarczyk – Łukasz Nalewajka
1:2 Miro Lehtimaki – Levi Karjakainen – Michał Zając