Patrycja Sfora: postawienie kropki nad “i” będzie najtrudniejsze

25.03.2026

“Zdajemy sobie sprawę, że postawienie kropki nad “i” będzie najtrudniejsze, ale jeśli zagramy na swoim poziomie, z pełną koncentracją przez 60 minut to jestem spokojna o pozytywny rezultat” – zapewnia bez cienia wątpliwości Patrycja Sfora przed trzecim finałowym starciem Tauron Ligi Hokeja Kobiet. Bytomianki prowadzą w serii 2:0, ale w wyjazdowych starciach z Kojotkami Naprzód Janów muszą mieć się na baczności. Wychowanka Niebiesko-Czerwonych zwróciła się też bezpośrednio do kibiców.

Hokeiski BS Polonii Bytom są na najlepszej drodze do 11. z rzędu tytułu Mistrza Polski. Podopieczne trenera Andrzeja Secemskiego w dwóch pierwszych meczach finałowej serii pokonały na lodowisku im. Braci Nikodemowiczów Kojotki Naprzód Janów. W pierwszym starciu obrończynie tytułu triumfowały 3:1, a w drugim pojedynku po koncertowym występie Karoliny Późniewskiej zwieńczonym czterema zdobytymi bramkami, triumfowały 4:2.

“Uważam, że w tym dwumeczu zagrałyśmy w sumie cztery dobre tercje. Świetna pierwsza odsłona w sobotę i poprawne trzy w niedzielę. Oba spotkania były przez większość czasu pod naszą kontrolą, jednak nie ustrzegłyśmy się kilku prostych błędów w defensywie, które przeciwniczki wykorzystały” – podsumowuje dwa pierwsze finałowe starcia Patrycja Sfora.

Zawodniczka Królowej Śląska podkreśla, że w zespole wciąż tkwią rezerwy i Polonistki nie pokazały jeszcze w finale pełni swoich możliwości. Wprost dostrzega też bolączki w grze Bytomskiej ekipy.

“Jeśli miałabym wymienić jakieś elementy do poprawy to wskazałabym skuteczność, bo oddałyśmy dwa razy więcej strzałów niż rywalki, jednak wyniki na to nie wskazują. Zdecydowanie lepiej powinnyśmy również zagrać w przewagach. Być może zbyt krytycznie oceniam nasze występy, przecież wygrałyśmy dwa mecze w finale, ale wiem, że tę drużynę stać na dużo więcej” – dodaje Sfora.

Udokumentować swą wyższość na wyjeździe

Hokeistkom Polonii pozostał ostatni krok do przypieczętowania mistrzowskiego tytułu. Teraz rywalizacja przenosi się jednak na lodowisku Jantor, gdzie Kojotki będą chciały odwrócić losy finałowej rywalizacji.

“Cieszy nas to, że wykonałyśmy plan w Bytomiu i jedziemy do Janowa ze sporą zaliczką. Oczywiście będziemy chciały zakończyć tę rywalizację już w sobotę, ale Kojotki z pewnością mają inne plany na ten finał i będą walczyć do końca. Zdajemy sobie sprawę, że postawienie kropki nad “i” będzie najtrudniejsze, ale jeśli zagramy na swoim poziomie, z pełną koncentracją przez 60 minut to jestem spokojna o pozytywny rezultat” – zapewnia obrończyni, która jest zarazem wychowanką naszego klubu.

Sfora na koniec zwróciła się też bezpośrednio do kibiców, którzy tradycyjnie zgotowali w finałach gorącą atmosferę na trybunach.

“W imieniu całej drużyny chciałabym podziękować wszystkim kibicom za obecność i niesamowitą atmosferę. Wasz głośny doping dodawał nam skrzydeł. A w tą sobotę zrobimy wszystko, żebyście mogli być z nas dumni.” – dodała Patrycja Sfora.

Trzecie finałowe starcie Tauron Ligi Hokeja Kobiet zaplanowano na sobotę na godz. 18.00.

prepared by sid & kofa ice hockey freaks