“Musimy wykrzesać z siebie jeszcze więcej niż w sezonie zasadniczym. Na pewno liczymy na wsparcie kibiców, bo dotychczas było ono na najwyższym poziomie. Cieszymy się z tego i mamy nadzieję, że w play-offach na naszym lodowisku będzie jeszcze głośniej” – apeluje przed ćwierćfinałami Tauron Hokej Ligi kapitan Polonii Bytom Kamil Górny.
Tauron Hokej Liga po kilkuletnim rozbracie ponownie zawitała na Bytomskie lodowisko. Hokeiści Królowej Śląska w pierwszej części rozgrywek potrafili napsuć krwi najlepszym zespołom i ostatecznie zakończyli rundę zasadniczą na siódmej pozycji z dorobkiem 53 punktów.
“Myślę, że cały sezon zasadniczy możemy zaliczyć na duży plus. Przydarzały nam się słabsze momenty, ale podobne problemy dotykają wszystkie drużyny. Na całe szczęście udało nam się z nich wyjść. Zmierzamy w dobrym kierunku, co pokazały ostatnie mecze. Mam nadzieję, że będziemy kontynuować naszą dobrą grę i w play-offach pokażemy się z jeszcze lepszej strony” – podkreśla kapitan Niebiesko-Czerwonych Kamil Górny.
W szeregach Bytomskiego zespołu da się jednak odczuć lekki niedosyt. W niektórych meczach na własne życzenie podopieczni trenera Andreia Gusova roztrwaniali przewagę.
“Niektóre mecze z Jastrzębiem były na styku i mogliśmy je zakończyć korzystniej dla nas. Ostatnie słowo za każdym razem należało jednak do rywali. W meczu z Tychami też prowadziliśmy i w ostatniej tercji wypuściliśmy z rąk wygraną. Myślę, że tych kilkanaście punktów było realnych jeszcze do zdobycia” – wspomina Górny.
Królowa Śląska bez względu na wynik miała również konkretną filozofię nałożoną przez trenera Andreia Gusova.
“Na pewno zabrakło nam doświadczenia. Trener stawiał na wszystkie cztery piątki, niezależnie od wyniku. Wprowadzał i ogrywał młodych zawodników już patrząc pod kątem przyszłości. Musimy to zrozumieć. Oczywiście, każdy chce wygrywać, ale musimy też zwracać uwagę na przyszłość polskiego hokeja” – zauważa kapitan hokejowej Polonii.
Wszyscy kibice odliczają już godziny do rozpoczęcia ćwierćfinałowych starć z ECB Zagłębiem Sosnowiec. Emocje powoli sięgają zenitu. Tym bardziej po ostatnim spotkaniu, gdy po rzutach karnych Poloniści odprawili z kwitkiem faworyzowanego rywala.
“Musimy wykrzesać z siebie jeszcze więcej niż w sezonie zasadniczym. Na pewno liczymy na wsparcie kibiców, bo dotychczas było ono na najwyższym poziomie. Cieszymy się z tego i mamy nadzieję, że w play-offach na naszym lodowisku będzie jeszcze głośniej. Nie możemy się doczekać spotkań z Zagłębiem” – zapewnia 36-letni zawodnik. A co będzie kluczowe by sprawić niespodziankę i wyeliminować Zagłębie?
“Twarda gra w defensywie będzie kluczowa. Potrzebna będzie odpowiedzialność i walka jeden za drugiego. Do tego dochodzi gra w formacjach specjalnych: bronienie osłabień i wykorzystywanie szans w przewadze. Z takim przeciwnikiem to może być jedyna okazja do strzelania bramki. Formacje specjalne mogą być kluczem do zwycięstwa” – mówi Górny.
36-latek w ligowym hokeju wygrał w zasadzie wszystko. Trzykrotnie sięgał po tytuł mistrza Polski, czterokrotnie wznosił do góry Puchar Polski, a w sezonie 2020/2021 w barwach JHK GKS Jastrzębie zapisał na swoim koncie potrójną koronę (mistrzostwo, Puchar i Superpuchar Polski). W zespole z Bytomia pełni zatem bardzo odpowiedzialną funkcję. I to nie tylko na lodowej tafli.
“Cieszy mnie to, że trafiłem do takiego młodego zespołu. Nie ukrywam, że byłem zaskoczony, bo bardzo miło przyjęto mnie w szatni. Często słyszę różne miłe określenia w swoim kierunku. Pojawiło się trochę pytań nie tylko dotyczących hokeja. Cieszy mnie, że mogę się podzielić swoim doświadczeniem. Trochę meczów mam już za sobą, ale nie czuję się staro. Z czasem wszyscy się dotarliśmy i bardzo cieszę się z tej współpracy” – zaznacza Górny, który nie ukrywa, że jest pod wrażeniem atmosfery panującej na lodowisku przy Pułaskiego. A to dopiero pierwszy krok w odbudowie pozycji Królowej Śląska na mapie hokejowej elity.
“Trybuny były zapełnione już na pierwszych meczach. Fajnie to wyglądało. Widać, że brakowało tego w Bytomiu. Organizacyjnie idziemy w dobrym kierunku i z każdym miesiącem się rozpędzaliśmy” – dodaje kapitan Polonii.
Przed rozpoczęciem decydującej fazy sezonu Tauron Hokej Ligi założenia w szatni zespołu są jasne.
“Nie jesteśmy od kalkulowania. Wychodzimy na lód i robimy swoje. Mam nadzieję, że z pozytywnym efektem. Fajnie byłoby przejść ćwierćfinał, ale nie ukrywajmy, że nie jesteśmy faworytem. Myślę, że rywale mają nieco większą presję od nas. My mamy pokazać się z jeszcze lepszej strony niż w fazie zasadniczej” – zakończył Kamil Górny.