Radosław Sawicki: końcówka rundy pokazała, że stać nas na dużo

24.02.2026

“Liczyliśmy z chłopakami punkty, które straciliśmy po drodze. Było ich ok. 12-15, które realnie mieliśmy szansę zdobyć. Kończymy rundę zasadniczą na siódmym miejscu i jak na pierwszy sezon po powrocie do elity, to nie jest to zły dorobek” – tak rundę zasadniczą Tauron Hokej Ligi podsumowuje Radosław Sawicki. Zawodnicy Polonii Bytom uzbierali w niej 53 punkty i uplasowali się na siódmej pozycji. Teraz przed Niebiesko-Czerwonymi decydujący etap ligowych rozgrywek.

Hokeiści BS Polonii Bytom udanie zakończyli fazę zasadniczą Tauron Hokej Ligi. W niedzielnym starciu na lodowisku im. Braci Nikodemowiczów pewnie rozprawili się z wyżej notowaną Unią Oświęcim, triumfując 7:4. Przez znaczną część spotkania podopieczni Andreia Gusova dyktowali warunki na lodowej tafli.

“Strzeliliśmy sporo bramek, choć nie ustrzegliśmy się kilku prostych błędów. Przy prowadzeniu 4:1 straciliśmy bramkę, a potem dostaliśmy jeszcze karę. Było wtedy 4:2 i dwie minuty do końca tercji. Mogło się dużo zmienić, ale wybroniliśmy się w osłabieniu. W trzecią tercję weszliśmy równie dobrze, jak w poprzednie” – podsumowuje Radosław Sawicki.

Bytomianie po pierwszej części sezonu uplasowali się na siódmej pozycji z 53 punktami na koncie. Polonia pokazała w wielu meczach ogromny charakter i każdemu rywalowi potrafiła napsuć krwi. W szatni pojawił się jednak niedosyt.

“Liczyliśmy z chłopakami punkty, które straciliśmy po drodze. Było ich ok. 12-15, które realnie mieliśmy szansę zdobyć. Kończymy rundę zasadniczą na siódmym miejscu i jak na pierwszy sezon po powrocie do elity, to nie jest to zły dorobek. Sama końcówka rundy pokazuje, że stać nas na dużo. Będziemy niewygodnym rywalem w play-offach dla każdego” – zapewnia zawodnik Królowej Śląska.

Bytomianie w pierwszej rundzie play-off spotkają się z Zagłębiem Sosnowiec, z którym w rundzie zasadniczej mieli dorobek 1-4. Ostatnie starcie z ekipą z Sosnowca padło jednak łupem Niebiesko-Czerwonych, którzy triumfowali po serii rzutów karnych.

“To jest nowe rozdanie. Musimy zapomnieć o tym, co było w poprzednich meczach. Bez względu na rywala musimy dać z siebie wszystko i nie odpuszczać. To już są play-offy i trzeba wygrać po prostu cztery mecze, by przejść do kolejnej fazy” – dodaje Sawicki.

31-latek wiele ciepłych słów skierował w stronę kibiców, którzy nie tylko w niedzielne popołudnie, ale i w całej rundzie zgotowali przy Pułaskiego gorącą atmosferę.

“Od pierwszego meczu mogliśmy liczyć na kibiców i ich fantastyczny doping. To był na pewno dodatkowy “zawodnik” na lodzie. Aż brakuje słów, by to opisać. Widać, że w Bytomiu jest głód hokeja” – zakończył Radosław Sawicki.

prepared by sid & kofa ice hockey freaks