Węglokoks Kraj POLONIA Bytom 3 - 1 MUKS Naprzód Janów

20/11/2015 - 18:00 Sztuczne Lodowisko, Bytom.
herb tmh_polonia_bytom

3:1

(1:0, 1:0, 1:1)

herb muks_naprzod_janow

Opis meczu

W swoim pierwszym spotkaniu po podziale ekstraligi hokeiści Polonii Bytom pokonali Naprzód Janów 3-1. Bytomianie zgarnęli co prawda trzy punkty, ale styl w jakim to osiągnęli pozostawia wiele do życzenia.

 W dzisiejszym spotkaniu w niebiesko-czerwonych barwach zadebiutował 29-letni Tomasz Kozłowski do niedawna jeszcze gracz Zagłębia Sosnowiec. Powiększyła się za to lista nieobecnych. Do kontuzjowanego już od dłuższego czasu Łukasza Dybasia dołączył Łukasz Kulik. Zabrakło także chorego Krissa Lipsbergsa.

Kibice zgromadzeni w Stodole na pierwszą bramkę musieli czekać do 18. minuty. Akcję Michała Działo skutecznym strzałem przy słupku wykończył Dávid Tomečko, trafiając na sekundę przed zakończeniem kary Michaiła Kozłowa. Drużyna z dzielnicy Katowic najlepszą okazję w pierwszej tercji miała w 14. minucie. Po kontrze dwóch na jednego podania Mariusza Jakubika nie wykorzystał Łukasz Sękowski, któremu w decydującym momencie uciekł krążek.

W 34. minucie grająca w przewadze Polonia była blisko podwyższenia prowadzenia, jednak guma po mocnym uderzeniu Błażeja Salamona ostemplowała konstrukcję bramki gości. Dwie minuty przed zakończeniem drugiej odsłony niebiesko-czerwonym udało się trafić na 2-0. Podanie zza bramki Marcina Frączka sfinalizował Michal Pšurný, strzelając swojego debiutanckiego gola dla Polonii.

Ostatnia tercja to wykluczenia łapane przez gospodarzy i próby odrobienia strat przez Naprzód. W 54. minucie janowianom udało się zdobyć kontaktowe trafienie, gdy na ławce kar przebywał Boris Drozd. Uderzenie z niebieskiej odbił Dominik Kraus, jednak ze skuteczną dobitką pospieszył Łukasz Sękowski. Szkoleniowiec przyjezdnych na 53 sekundy przed końcem wziął czas, po którym w boksie pozostał Michał Elżbieciak. Wykorzystali to bytomianie a konkretnie Martin Przygodzki, który na dwie sekundy przed końcową syreną ustalił rezultat meczu.


Po meczu powiedzieli

Dariusz Jędrzejczyk, trener Polonii Bytom: – Był to jeden ze słabszych meczów w naszym wykonaniu, zarówno jeśli chodzi o atak jak i obronę. Pomijając bramkarza zagraliśmy słabo, mało zdecydowanie, nieskutecznie. Całe szczęście, że Janów także nie zagrał za dobrze i nie skarcił nas. Dobrze, że są trzy punkty.

Marek Pohl, kapitan Naprzodu Janów: – Mecz był mniej więcej wyrównany. Zabrakło nam trochę szczęścia przy pierwszej bramce, kiedy drużyna Polonii wykorzystała grę w pięciu na czterech. Drugą bramkę straciliśmy praktycznie z niczego i musieliśmy gonić wynik. Udało się trafić na 2-1, ale zabrakło już czasu na doprowadzenie do remisu.


Bramki

1:0 Dávid Tomečko – Michał Działo – Matej Cunik (17:58) 5/4
2:0 Michal Pšurný – Marcin Frączek – Sebastian Kłaczyński (38:01)
2:1 Łukasz Sękowski – Wojciech Stachura – Nikita Semiannikow (53:33) 5/4
3:1 Martin Przygodzki – Marcin Słodczyk (59:58) do pustej bramki


Składy

TMH Polonia Bytom:
Kraus (Landsman – nie grał).
Cunik (2), Działo; Salamon, Słodczyk, Przygodzki.
Owczarek (2), Stępień (4); Kłaczyński (2), Frączek, Pšurný.
Falkenhagen, Uherek; Tomečko, Drozd (2), Demjaniuk.
T. Kozłowski, Krzemień, Wieczorek (2) oraz D. Mazur.
Trener: Dariusz Jędrzejczyk
MUKS Naprzód Janów:
M. Elżbieciak (Szczerba – nie grał).
Kurz, Semiannikow (2); Piper, Parzyszek, Gryc.
Kozłow (14), Kosakowski; Jakubik, Pohl, Radwan.
Lacheta (12), Sarna (2); Stachura, Bibrzycki, Sękowski.
Rasikoń, Musiał, Rajski.
Trener: Waldemar Klisiak

 

prepared by sid & kofa ice hockey freaks