Co dalej z Polonią?

19.01.2019

Prezentujemy wywiad z Andrzejem Banaszczakiem, którego udzielił w dniu 18.01.2019r.

– Przy braku wsparcia ze strony Węglokoksu Kraj (jedynego sponsora) Polonii trudno będzie egzystować w kolejnych tygodniach. Podobno dziś zarząd firmy ma przedyskutować temat dalszej współpracy z klubem.
– Węglokoks Kraj wstrzymał wypłatę transzy z tytułu zawartej umowy, bo pojawiły się nieścisłości w raporcie, który dla niego przygotowujemy co miesiąc. Proszono nas o jego uzupełnienie, odpowiednie dokumenty złożyliśmy, teraz już tylko czekamy na decyzję drugiej strony. Chciałbym także podkreślić, że na linii klub–Węglokoks Kraj nie ma żadnego konfliktu – mówi nam prezes Polonii Andrzej Banaszczak. Jesteśmy wdzięczni Zarządowi firmy Węglokoks Kraj, że we wrześniu ubiegłego roku rozpoczął z nami współpracę.
– W kontekście przyszłości ważny jest również komunikat Urzędu Miasta z 16 stycznia, w którym czytamy: „Obecna sytuacja klubu jest konsekwencją złego zarządzania i podejmowania zobowiązań zdecydowanie przekraczających przychody klubu. Utrata kolejnych sponsorów potwierdza fakt, że zarówno dla nas, jak i dla sponsorów, władze klubu straciły wszelką wiarygodność. Sytuacja finansowo-organizacyjna klubu nie daje nam żadnych możliwości na podjęcie formalnej współpracy zgodnie z prawem, a tym samym przekazanie środków finansowych. Jeśli potwierdzą się informacje, że w przyszłym tygodniu odbędzie się walne zebranie członków klubu TMH Polonia Bytom oraz zostaną wybrane nowe władze klubu, w dniu następnym podejmiemy współpracę z nowym zarządem…”
– Cieszy mnie ta ostatnia wiadomość, że władze chcą pomóc Polonii, a zespół dogra sezon do końca – dodaje Banaszczak, który sprawuje funkcję prezesa Polonii od 2015 roku, a wcześniej był jej zawodnikiem. W poniedziałek zakończy jednak swoją misję w klubie. Już w listopadzie oświadczyłem, że jeśli problemem jest Andrzej Banaszczak, to ja od ręki podaję się do dymisji. Przecież tu nie chodzi o stołki i zaszczyty tylko o dobro naszego klubu. Nie trzymam się posady rękami i nogami. Nie pobierałem żadnego wynagrodzenia z klubu. Uważam, że stery powinien przejąć ktoś, za kim stoi miasto, kapitał, biznes, ktoś zdolny przyciągnąć sponsorów. Ja jestem tylko byłym zawodnikiem Polonii który chciał ratować klub. W poniedziałek odbędzie się walne zgromadzenie członków Stowarzyszenia TMH Polonia. Tego samego dnia zabieram pudełko ze swoimi rzeczami i kończę pracę w klubie. Mam nadzieję i mocno w to wierzę, że nowe władze miasta (prezydent Mariusz Wołosz był prezesem, a wiceprezydent Adam Fras zawodnikiem, trenerem i prezesem – przyp. red.) pomogą Polonii przetrwać i zbudują nowe lodowisko bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że bez nowego obiektu hokej w Bytomiu się skończy. – podkreśla.
– „…Jeśli zostaną wybrane nowe władze klubu, podejmiemy współpracę z nowym zarządem. Obecna sytuacja Polonii jest konsekwencją złego zarządzania i podejmowania zobowiązań zdecydowanie przekraczających przychody klubu […] Klub nadal ma przychody z tytułu prowadzonej działalności, jak również z wcześniej zawartych umów sponsorskich. Należy zadać pytanie: Gdzie trafiają te środki pieniężne, skoro klub nie ma ich na organizację meczów czy też wyjazdów?” – pytały władze Bytomia. My też zapytaliśmy.
– Poczułem się jak złodziej, bardzo mnie to zabolało, że tak ocenia się moją trzyletnią pracę. Faktycznie to ja budowałem drużynę na sezon 2018/2019, opierałem się na trwających rozmowach z firmą Weglokoks Kaj oraz z ówczesnymi władzami miasta. Firma Węglokoks Kraj dotrzymała słowa i we wrześniu podpisaliśmy umowę. Niestety z Urzędu Miasta nie nadeszła obiecana pomoc. Dlatego już na początku sezonu rozpoczęły się nasze problemy. W dniu 11.01.2019 roku złożyłem dokumentację finansową komisji rewizyjnej, która w mojej obecności przekazała dokumenty Panu wice-prezydentowi – mówi nam prezes Polonii Andrzej Banaszczak.
Jeszcze raz wyjaśniam TMH Polonia Bytom to Stowarzyszenie, które zajmuje się 9 grupami młodzieżowymi oraz drużyną kobiet. Oczywiście prowadzi działalność gospodarczą podnajmując lokale od miasta, z tego są wpływy do klubu w granicach 22 tysięcy złotych miesięcznie. Te pieniądze są wydawane na czynsze i ugody, wypłaty dla pracowników, zawodników czy trenerów grających w TMH jeszcze w 2013 roku, zobowiązania wobec ZUS i Urzędu Skarbowego, organizację meczów i wyjazdów na spotkania ligowe naszych Mistrzyń Polski. To co innego niż Spółka Akcyjna, która zajmuje się klubem ekstraligowym (Węglokoks Kraj Polonia Bytom S.A. – przyp. red.), której jedynym sponsorem jest firma Węglokoks Kraj, niestety to za mało aby utrzymać drużynę w Ektraklasie – dodaje Banaszczak, który w poniedziałek kończy pracę na stanowisku prezesa.

prepared by sid & kofa ice hockey freaks